Ponieważ są ferie, pojechałam razem z mamą i z tatą do portu rybackiego w Helu. Już na początku widziałam stado mew śmieszek i srebrzystych, oraz łyski. Gdy uszliśmy kawałek zobaczyliśmy perkoza dwuczubego. W ciągu całej wycieczki widziałam ich całkiem sporo. Widziałam czernice, które trzymały się razem w małych stadkach.Były również gągoły, jednak obserwowanie ich sprawiało mi pewną trudność, ponieważ z tej strony morza, gdzie się znajdowały był wysoki mur. Później nad nami przeleciał nurogęś. W koło pływało dużo lodówek, zabawnie kwacząc. Później widzieliśmy kilka mew srebrzystych i mewę siodłatą. Ta ostatnia w ogóle się nie bała i pozwalała do siebie blisko podejść. W wodzie pływało kilka kormoranów i pełno nurogęsi, oraz ptaki opisane wcześniej. Widziałam również kilka samic szlachara i jednego samca. Gdy przechodziłam obok jednego perkoza, zobaczyłam nagle, że jest on inny, niż reszta dwuczubych. Zaczęłam go bacznie obserwować i robić mu zdjęcia. Moje podejrzenia padły na perkoza rdzawoszyjego, jednak dla pewności wstawię tu jego zdjęcie. Widziałam również jednego ptaka, który jest albo czernicą, albo ogorzałką. W tym wypadku również postanowiłam się Was poradzić.
Wycieczka była bardzo udana i rozszerzyła moją listę roku. Zdjęcia wkrótce.