W piątek byłem w Baranowie na szlaku ornitologicznym.
Najpierw z daleka wypatrzyłem
błotniaka
stawowego, który krążył wysoko ponad stadkiem
szpaków. Następnie ujrzałem
trzciniaka
oraz kilka
zięb. Kolejnym ujrzanym
gatunkiem był
zaganiacz,
zaobserwowany przeze mnie po drugiej stronie Wieprza. Daleko przede mną ryby
łowiła
czapla siwa, a wysoko w
koronach drzew usadowił się
słowik szary
– nie mogłem go wypatrzeć, ale słyszałem jego piękny śpiew. Chwilę później
ujrzałem niebiesko-pomarańczową plamkę –
zimorodek!
Później widziałem
kwiczoła,
słyszałem też
kukułkę – w pewnym
momencie usiadła na krzaku, lecz szybko odleciała i zdjęcia nie udało mi się
zrobić (No chyba że liczyć kadr na którym widać czarną, rozmazaną plamkę wysoko
na niebie) Kolejnymi gatunkami były
bociany,
sroki, a także kilka
czajek. Dalej widziałem
piecuszka,
potrzosa, ponownie słyszałem
słowika
szarego. Później usłyszałem znajomy śpiew. Była to pierwsza życiówka tego
dnia –
dziwonia! Ujrzałem ją później
i zrobiłem kilka zdjęć. Co ciekawe, jej śpiew jest przez Anglików porównywany
do zwrotu „Nice to meet you” (Miło cię widzieć) Sami to sprawdźcie – to link do
filmu z jej śpiewem, który wstawiłem na swój kanał -
https://www.youtube.com/watch?v=mRabpAPKfH0 Następnie widziałem
pierwiosnka,
bogatkę, a
także kolejną życiówkę (115 gatunek) –
rokitniczkę.
Po ujrzeniu
zięby, kolejnego
trzciniaka i
kapturki wróciłem do domu.
Jedyna wadą tego wyjazdu było to, że byłem cały pokąsany
przez komary.
To tyle moich obserwacji. A jak u was?
Zapraszam was też na mojego bloga - http://ptasiespotkania.blogspot.com/