Planowałam zrobić małą niespodziankę na Święta, ale niestety nie wyrobiłam się w czasie. Postaram się dokończyć ją do Nowego Roku, ale nie gwarantuję, że mi się uda. Zostało jeszcze siedem dni wolnego, nic nie mam zadane (no z wyjątkiem klasówki z matematyki ), więc powinnam zdążyć.
Jeśli chodzi o karmnik, dzisiaj nic nie przyleciało. Ani jeden ptak! To się jeszcze nie zdażyło. Za to wczoraj do jabłek przyszedł kos, co częściowo wynagradza dzisiejsze pustki w stołówce.