Strona, jak wiele innych, wykorzystuje cookies (tzw. ciasteczka). Jeśli ci to odpowiada, kontynuuj - w przeciwnym przypadku dowiedz się więcej kliknij.
sokole_oko napisał:
„Oj, nie wiem czy bieliki z własnej woli chciałyby odbyć lęgi w największym mieście Polski ... ;)”
A czemu nie? Aby był spokój wokół gniazda i dosyć pokarmu dla młodych. Skoro żurawie zakładają gniazda coraz bliżej ludzi, to i na bieliki pewnie przyjdzie pora ;)
A wiedziałam ,że to skomentujesz . :) Ja jednak pozostanę przy swoim zdaniu -ludzie mogliby się okazać gorsi od drapieżników . Niech mają te lęgi byle nie dowiedzieli się o tym wścibscy ludzie .
Sokole_oko. Jako warszawski ptasiarz jestem zobowiązany sprostować twoje wypowiedzi (ale nie ma się czego bać.:)
Warszawa może w skali naszego kraju jest bardzo dużym miastem, ale również bardzo zróżnicowanym. Nie wszędzie istnieje zabudowa, zwłaszcza na terenach nadwiślańskich. Będąc w Warszawie nad Wisłą na wysokości Mokotowa w górę rzeki od ostatniego mostu w mieście - Siekierkowskiego - gwarantuje Ci, że poczujesz się jakbyś była zupełnie w innym zakątku kraju. W pogodny dzień jedynie wędkarze (pomimo rezerwatów ze ścisłym zakazem wejścia) przypominaliby Ci o tym, że jesteś w Warszawie. No, może jeszcze cztery kominy EC Siekierki + w oddali wieżowce...:)
Wisła na obrzeżach Warszawy jest naprawdę imponująca. Brzegi porastają łęgi wierzbowo-topolowe, rzeka w sposób twórczy rzeźbi ostre brzegi, skarpy, urwiska (gdzie chętnie gniazdują brzegówki i zimorodki - pomijając obecny, ciężki dla ptaków związanych z wodą rok). Piaszczyste wyspy, wynurzenia są również bardzo liczne.
Z pewnością zrobiłoby to na każdym ogromne wrażenie. Postaram się dla zobrazowania sytuacji umieścić w najbliższym czasie kilka zdjęć (odpowiednio zatytułuję, aby nie było niejasności). Śledź moją galerię.:)
Może już tylko dodam, że w Warszawie w rezerwacie "Kępa Zawadowska" - bieliki podjęły próbę gniazdowania i zbudowały gniazdo, jednak zostało one zniszczone przez zło tego świata - ludzi.
Wszystko dlatego, że pomimo iż był to teren ścisłego rezerwatu - to był to również teren wykupiony przez prywatnego inwestora, który pragnął założyć tam pole golfowe (ówcześnie przygotowując teren w okolicy poprzez wieloletnie składowanie gruzu i ziemi). Podobno bielików pozbyto się w sposób przysypywania drzewa, na którym miały gniazdo co raz wyżej gruzem i ziemią, aż bieliki się wyniosły.
Gdyby tego nie zrobili - to obowiązywałaby w tamtym rejonie całoroczna strefa ochronna, która nawet na długie lata pogrzebałaby plany inwestora (chociaż do dzisiaj żadne pole golfowe nie powstało - istnieją jedynie plany)
Nie wiem tylko, czy to ten sam inwestor, który do dzisiaj składuje bezkarnie gruzy w bezpośrednim sąsiedztwie Wisły, niszcząc pobliski ekosystem i stare ujście Świdra. (Okolice granicy pomiędzy Warszawą a Józefowem).
Tutaj Kilka bardzo (bo z 25.07) aktualnych zdjęć z rezerwatu "Wyspy
Zawadowskie" ( przepraszam za pomyłkę w drugim komentarzu, gdzie napisałem Kępa.
Kępa Zawadowska również istnieje, ale to nazwa nadwiślańskiej miejscowości - obecnie wciągniętej do Warszawy)
No i jakie piękne sprostowanie . :) A w Warszawie bywam bardzo często i zawsze z zaciekawieniem przyglądam się Wiśle , bo i ciekawie tam macie .
Nie ponosimy odpowiedzialności za wypowiedzi zawarte w komentarzach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Są one prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.
„a szkoda”
http://stop.eko.org.pl/portal/index.php?module=article&id=38
Tutaj Kilka bardzo (bo z 25.07) aktualnych zdjęć z rezerwatu "Wyspy Zawadowskie" ( przepraszam za pomyłkę w drugim komentarzu, gdzie napisałem Kępa. Kępa Zawadowska również istnieje, ale to nazwa nadwiślańskiej miejscowości - obecnie wciągniętej do Warszawy)
A w Warszawie bywam bardzo często i zawsze z zaciekawieniem przyglądam się Wiśle , bo i ciekawie tam macie .