Ubiegłej niedzieli kiedy jechałam z rodziną w góry,przejeżdżaliśmy koło dużego stawu.Było tam sporo krzyżówek,łabędzi niemych,a także czapli siwych.Kiedy już dojechaliśmy słyszałam jastrzębia i chyba myszołowa i widziałam stado jeleni (oddalonych o zaledwie 10 metrów),kapturkę,bogatki,kowalika i wąsatki.