Było mroźne,zimowe popołudnie.Byłam w lesie i obserwowałam ptaki.Widziałam dwie dzierzby gąsiorek,sikory,sójki,sroki,stadko kopciuszków i kowalika.W pewnej chwili usłyszałam kwakanie nad moją głową.Zadarłam nos do góry i stanęłam jak wyryta.Wysoko ponad czubkami drzew zobaczyłam stadko bernikli kanadyjskich.Bardzo się ucieszyłam,że miałam okazję podziwiać tych interesujących przybyszów z dalekiej Kanady.
„Naprawdę widziałaś zimą gąsiorki? ;P To chyba raczej niemożliwe... Ten gatunek odlatuje na zimę, więc może były to srokosze?”
„A stadko kopciuszków w mroźny zimowy dzień do czego przypasujemy? ;))”
ale to fajnie zobaczyć... zgadzam się z innymi; to pewnie były srokosze...