Strona, jak wiele innych, wykorzystuje cookies (tzw. ciasteczka). Jeśli ci to odpowiada, kontynuuj - w przeciwnym przypadku dowiedz się więcej kliknij.
http://www.otopjunior.org.pl
 
<
Poprzedni blog
 
Lista blogów
 
Następny blog
>
 
Moja kronika piórkami pokryta...
 
Poleć znajomemu
Drukuj
"LATO GDY PRZYJDZIE, CO Z NIM CZYNIĆ"
 
 
~ Ptaszyna    |    dodano: 2017-06-18 08:44
Nie wiem jak według Was, ale według mnie wiosna minęła zdecydowanie za szybko. Miałam wiele planów na ciekawe, ptasie wycieczki, ale zrealizować udało mi się niezbyt wiele. A to, ze zaczyna się już lato, odczuwam na własnej skórze: po raz pierwszy od wielu dni nie mam pomysłu, gdzie pojechać na ptaki ;).

Nadchodzą jednak wakacje, a wraz z nimi dużo wolnego czasu. W sierpniu - a może jeszcze drugi raz we wrześniu? - postaram się wyskoczyć nad morze. Na razie pozostają Wisła, pola i łąki, oraz niezawodne stawy rybne. Do tej pory natomiast często bywałam w Dolinie Słudwi i Przysowy. Polecam!

***

Ostatnio pewien złośliwy słowik skłonił mnie do przemyśleń. Kilka razy już odwiedzałam miejsce, gdzie śpiewał, ale uparciuch nie miał zamiaru się pokazać. I byłam mocno niezadowolona z tego powodu. Kiedyś, kiedy sama prowadziłam listy obserwowanych gatunków, nie miałam problemu z "zaliczaniem" tych "tylko słyszanych". Było to dla mnie wręcz naturalne - skoro ptaka słyszałam, to znaczy, że był, a skoro był, obserwacja się liczy. Dopiero później, gdy odkryłam, że w ptasiarskim świecie nie jest to taka częsta praktyka, zaczęłam zwracać baczniejszą uwagę, by ptaka też zobaczyć.

I ja wiem, czy to ma aż taki sens? Zgadzam się, że oglądanie nowego gatunku na własne oczy jest lepsze i ciekawsze. Ale gdybym miała wybrać między słuchaniem słowika ukrytego w zaroślach, a dostrzeżeniem go tylko przez chwilę jako ciemnej plamki, raczej wybrałabym jednak to pierwsze. Choć teorytycznie "moja lista - moje zasady" więc nie powinno być problemu. Chyba.

(A co w takim razie z sytuacją, kiedy usłyszymy z daleka tylko pojedynczy głos kontaktowy nowego gatunku? Uznawać czy nie? Ech... taki paradoks.)

***

Wspomniałam już o wakacjach, więc rozwinę ten temat i podzielę się z Wami moimi planami. Po pierwsze - morze. Jeszcze nie wiem, kiedy dokładnie i jak tam pojadę, ale zrealizuję wycieczkę mimo wszystko, bo jest dla mnie ogromnie ważna. Oprócz tego chętnie wybrałabym się do Wrocławia. Stamtąd do Doliny Baryczy niedaleko.

No i plany na co dzień - spotykanie się ze znajomymi, wycieczki po okolicy, spędzanie więcej czasu z ptakami, pogłębianie wiedzy o biologii.

***

Kończąc już ten wpis, chciałabym Wam życzyć jak najwięcej letniego wypoczynku i owocnego wykorzystania wolnego czasu, a także wielu wspaniałych ptasich obserwacji. Mimo, że jest lato, nie należy się poddawać. W końcu niedługo jesienne przeloty.

Pozdrawiam!
 
 
Komentarze ( 0 )
 
Ten dokument nie był jeszcze komentowany
Nie ponosimy odpowiedzialności za wypowiedzi zawarte w komentarzach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Są one prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.
Logowanie do serwisu:
 
 
 
Zapamiętaj hasło
 
 
 
 
 
Najnowsze w galerii klubowicza
Kamuszni ...
Piskliwi ...
Czapla ...
Mewa ...
 
 
 
 
Najnowsi ulubieni klubowicza
 
 
 
 
 
Projekt i wykonanie Excelo.
Powered by excelo true CMS system.
Portal przygotowano dzięki wsparciu finansowemu Ambasady Królestwa Holandii w Polsce
- Program Małych Projektów Matra/KNIP