Strona, jak wiele innych, wykorzystuje cookies (tzw. ciasteczka). Jeśli ci to odpowiada, kontynuuj - w przeciwnym przypadku dowiedz się więcej kliknij.
Zamieściłam te zdjęcia, bo podejrzewam, że spora część młodych ludzi z Juniora, nie brała jeszcze udziału w obrączkowaniu i nie wie, jak trudno czasami wyplątać ptaszynę, a trzeba to robić delikatnie i z wielką cierpliwością. No i trzeba nabrać wprawy, co by nie zamęczyć ptaka.
W wykonaniu naszego znajomego obrączkarza wygląda to tak: podejście - trzy sekundy namysłu i oceny sytuacji - jeden ruch - ptak w garści... ;) Taki jest efekt wieloletniej praktyki obozowej i nie tylko...
Nie ponosimy odpowiedzialności za wypowiedzi zawarte w komentarzach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Są one prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.
Zamieściłam te zdjęcia, bo podejrzewam, że spora część młodych ludzi z Juniora, nie brała jeszcze udziału w obrączkowaniu i nie wie, jak trudno czasami wyplątać ptaszynę, a trzeba to robić delikatnie i z wielką cierpliwością. No i trzeba nabrać wprawy, co by nie zamęczyć ptaka.
W wykonaniu naszego znajomego obrączkarza wygląda to tak: podejście - trzy sekundy namysłu i oceny sytuacji - jeden ruch - ptak w garści... ;) Taki jest efekt wieloletniej praktyki obozowej i nie tylko...