Strona, jak wiele innych, wykorzystuje cookies (tzw. ciasteczka). Jeśli ci to odpowiada, kontynuuj - w przeciwnym przypadku dowiedz się więcej kliknij.
Obserwowałam sikorkę, która wracała do zdrowia u mnie w domu. Brała ziarenko, siadała na gałązkach, które zamontowałam jej w pudełku, ziarenko wkładała między łapki i dziobała tak mocno, że słychać było z sąsiedniego pokoju.
Nie ponosimy odpowiedzialności za wypowiedzi zawarte w komentarzach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Są one prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.
tyłem do zawietrznej
„O a co ja tam robię:P”