Cztery pory roku z ptakami
 
 
2019-07-07
 
Lato

Wiosenny pośpiech i zamieszanie związane z powrotem z zimowisk, zajmowaniem najlepszych miejsc na gniazdo i poszukiwaniem towarzysza do niego, ptaki mają za sobą. W ptasim świecie zrobiło się ciszej. Nie słychać już tak donośnie śpiewów, a przynajmniej nie dobiegają one zewsząd. Co teraz porabiają nasi skrzydlaci znajomi?
Łabędzie - OTOPJunior
Łabędzia rodzina -
fot. Mirosław Kaźmierczak
Sezon lęgowy jest w pełni, a to znaczy, że „zalatani” ptasi rodzice mają dużo pracy z wychowaniem swego potomstwa. W czerwcu w gniazdach rosną już pisklęta, a niektóre ptaki przystępują nawet do drugiego lęgu! Jeśli pokarmu będzie pod dostatkiem, nietóre z nich nawet po raz trzeci tego lata zdecydują się odchować pisklęta - jak na przykład dymówka lub mazurek.
Pisklęta samodzielne i nieporadne

Na pewno każdemu znany jest widok małych kurczaków lub kaczych piskląt. W kilka godzin po wyjściu z jaja i obeschnięciu są puchate i gotowe do porzucenia rodzinnego gniazda. Wyglądają żwawo i są rzeczywiście w miarę samodzielne. Opuszczają gniazdo pod opieką rodziców – nazywa się to, że są wodzone – i z ich pomocą szukają pokarmu lub pod ich skrzydła chowają się przed niebezpieczeństwem jeszcze przez wiele dni. Ta grupa ptaków to zagniazdowniki. Często możemy zobaczyć pływające lub odpoczywające na brzegu takie rodzinne grupy krzyżówek, łabędzi czy gęsi. Gęgawy - OTOPJunior
Rodzina gęgawy -
fot. Paweł Wacławik

Pisklęta gniazdowników natomiast potrzebują długiej opieki rodziców w gnieździe. Rodzą się nagie, ślepe (mają zarośnięte powieki), a pozbawione pomocy rodziców nie mają szans na przeżycie. Tak nieporadne, zupełnie nie przypominające ptaków dorosłych i, co tu dużo mówić, niepiękne (z całym szacunkiem dla nich i ich rodziców) są pisklęta wróblaków i dzięciołów. Inne małe gniazdowniki nie są aż tak bardzo nieporadne – pokryte są puchem i mają otwarte oczy po wykluciu, na przykład ptaki drapieżne i czaple. Mija jednak dużo czasu, bywa że wiele tygodni, zanim i one opuszczą gniazdo i staną się samodzielne. Gile - OTOPJunior
Nieporadne pisklęta gilów -
fot. John Carey

Szczególnie dużo czasu na usamodzielnienie potrzebują dzieci ptaków drapieżnych – bielik dopiero po 70-75 dniach od wyklucia wylatuje z gniazda! Kiedy te ptaki nieszczęśliwie utracą swoje lęgi, nie mają już szans na wychowanie w tym samym sezonie drugiego pokolenia potomstwa. Dlatego i one i ich gniazda otoczone są szczególną ochroną.
Wykarmić ptasią rodzinę

Rosnące pisklęta potrzebują codziennie dużo pokarmu, młode sikory jedzą nawet 2 do 3 razy więcej niż ważą! Oznacza to, że ich rodzice cały dzień są w poszukiwaniu jedzenia – modraszka na przykład po kolejną porcje pokarmu dla swoich dzieci wylatuje co kilka minut, prawie 700 razy dziennie !!! Za każdym powrotem czekają na nią w gnieździe rozwarte i domagające się napełnienia dzioby młodych sikorząt. Czarnogłówki - OTOPJunior
Pokarm dla młodych czarnogłówki
- fot. Mirosław Kaźmierczak 
 
Młode sikory, tak jak pisklęta innych gniazdowników, mają zwyczaj żebrania o pokarm. Są nawet do tego odpowiednio wyposażone przez naturę! Wyciągają szyję i otwierają szeroko dzioby, demonstrując rodzicom ich jaskrawo ubarwione wnętrze. Temu widokowi nie oprze się żaden ptasi rodzic. Intensywnie czerwone „paszcze” piskląt są sygnałem dla dorosłych do wtykania w nie kolejnych porcji jedzenia. Mysikrólik - OTOPJunior
Żebrzące o pokarm pisklęta
mysikrólika - fot. Michael Finn
Dorosłe ptaki przynoszą pokarm swoim dzieciom w różny sposób – w dziobie większość naszych małych ptaków, w szponach – ptaki drapieżne. Gołębie z kolei karmią swoje pisklęta mleczkiem ptasim, czyli specjalną serowatą substancją tworzoną w wolu i przełyku.
Bezpieczne dzieciństwo

Jak zapewnić ptasiemu potomstwu bezpieczeństwo dopóki nie stanie się samodzielne ? Wiele ptaków wykorzystuje znany fakt, że w grupie siła – zakładają gniazda w dużych gromadach, które nazywamy kolonią lęgową. Kolonie lęgowe tworzą na przykład kormorany, czaple, mewy śmieszki, gawrony i wszystkie jaskółki. Do takich kolonii mniej chętnie zbliży się drapieżnik, a ptakom razem łatwiej jest go wykryć i przepędzić. Śmieszki potrafią odgonić od swoich gniazd, gromadą i z przeraźliwym krzykiem, dużego ptaka drapieżnego. Ich straszny wrzask całkowicie go dekonspiruje. Śmieszki - OTOPJunior
Śmieszki lęgną się w koloniach -
fot. Michał Radziszewski

Ptaki, które nie stosują takiej grupowej metody straszenia wroga, radzą sobie inaczej. Czajka na przykład, ale także inne ptaki, odwodzi od gniazda drapieżnika – skupia jego uwagę na sobie i, udając złamanie skrzydła (łatwy łup!), kulejąc, odciąga go od miejsca, gdzie są młode. To wręcz bohaterskie zachowanie wobec dużo większego napastnika!
Czasami cierpliwy i wyposażony w lornetkę obserwator może zobaczyć na grzbiecie lub pod skrzydłem dorosłego perkoza lub łabędzia, unoszone w bezpieczne miejsca pisklęta.

Deszcze i upały to kolejne niebezpieczeństwa, przed którym ptasi rodzice muszą chronić pisklęta w gniazdach. W takim wypadku pozostaje im już tylko własnym ciałem zasłonić młode – nasze boćki (często można to zauważyć) rozkładają skrzydła i ogon, osłaniając swoje pociechy. W czasie upałów przynoszą młodym wodę do picia i dla ochłody.
Bociany - OTOPJunior
Bociany w deszczu -
rys. Mariusz Liepke
Czas powrotów blisko
Przełom lipca i sierpnia to dla nas pełnia lata i wakacji, nie myślimy o odległej jeszcze jesieni. Ptaki natomiast już przygotowują się pomału do kolejnego zadania – powrotów w miejsca, gdzie spędzają zimę. Zwłaszcza te, które lęgną się na dalekiej północy – jesień przychodzi tam szybko, a droga przed nimi daleka. Te ptaki przelatują przez nasz kraj już w lipcu, zatrzymują się na krótkie popasy i lecą dalej.  Z "naszych" ptaków wcześnie odlatują jerzyki - zaczynają znikać z naszych osiedli już  w drugiej połowie sierpnia.
Uważny obserwator zauważy (albo zacznie zwracać uwagę – polecamy!), że ptaki pod koniec lata wyglądają inaczej niż wiosną. Straciły swoje barwne pióra, czyli szatę godową – inaczej teraz wygląda szpak (zobacz: Ptak miesiąca: szpak i kos) i krzyżówka. Rozpoczyna się czas pierzenia, czyli zamiany starych piór na nowe. Bywa to niebezpieczne dla tych ptaków, które zmieniają od razu większość piór (nie są teraz takie szybkie). Dlatego skupiają się na ten czas w spokojne miejsce, zasłonięte od drapieżników i tam go przeczekują na tak zwanych pierzowiskach, np. łabędzie i krzyżówki.

Młode ptaki zaczynają się skupiać w gromady – to właśnie teraz możemy zobaczyć chmary szpaków i przesiadujące na liniach energetycznych gromady jaskółek. Przed odlotem boćki natomiast zlatują się na sejmiki bocianie, może zgromadzić się na nich nawet kilkadziesiąt ptaków.
Bociany - OTOPJunior
Grupa bocianów na polu -
fot. Stanisław Stefaniak
Wszystko to nieuchronnie zwiastuje koniec lata i nadchodzącą jesień.
Co z tego wszystkiego wyniknie – w następnej części „Czterech pór roku z ptakami” jesienią!
(tekst: HR)