Było mroźne,zimowe popołudnie.Byłam w lesie i obserwowałam ptaki.Widziałam dwie dzierzby gąsiorek,sikory,sójki,sroki,stadko kopciuszków i kowalika.W pewnej chwili usłyszałam kwakanie nad moją głową.Zadarłam nos do góry i stanęłam jak wyryta.Wysoko ponad czubkami drzew zobaczyłam stadko bernikli kanadyjskich.Bardzo się ucieszyłam,że miałam okazję podziwiać tych interesujących przybyszów z dalekiej Kanady.