W niedawnym blogu pisałam o tym ; jak groźne są łabędzie. Tym razem muszę napisać o tym jak niewinne są te piękne ptaki.
1(i ostatni)Tegoroczne lato było tak gorące że wyszłam z mamą nad jezioro . przed nami szła jakaś grupa zbuntowanych nastolatków.Jednak po drodze spotkałyśmy wiele ptaków i wkrótce banda została daleko z przodu.Gdy doszłyśmy na miejsce aż nas zamurowało. Łabędź szedł sobie spokojne , podczas gdy ci, nawet się nie wyrażę.Mafia więc robiła łabędziowi następujące krzywdy:kopali, płoszyli,walili biedaczka kijami, obrzucali kamieniami bez jakiegokolwiek powodu.Łabędź nawet nie syczał, nawet się nie bronił,tylko pobiegł do wody i czym prędzej odpłynął obrzucany gradem kamieni. Nie podeszłyśmy bliżej. Poszłyśmy do domu , prawie z płaczem.