We wtorek byłem w lesie na Podłężu w Jaworznie. Nie był to wypad typowo przyrodniczy, ale coś mnie w tym lesie tknęło.
ŚMIECI! Wszędzie plastikowe talerzyki, papierki, folie i butelki. Aktualnie, jak mi się wydaje, ten problem jest w bardzo wielu lasach. Są osoby, które sprzątają czasami w lesie (zachowanie prawdziwego przyrodnika), ale i tak zaraz przyjdą tacy, którzy muszą papierek dać w krzaki (przecież nikt nie widzi), butelkę po napoju na ziemię rzucić, a chusteczkę do nosa centralnie na środku ścieżki zostawić. To jest tragedia! A najgorsze jest to że nic nie zdziałamy! Jedyny pomysł to upominać kiedy ktoś śmieci. Ale i tak większość osób nie śmieci w obecności innych.