Dzisiaj rano wędrując do szkoły usłyszałam znajomy i charakterystyczny świst powietrza, uniosłam głowę a nisko nad domami przelatywały w kluczu łabędzie. Zrobiło mi się trochę żal, że lato dobiega końca a wraz z nim odlatują nasi skrzydlaci przyjaciele! No coż mam tylko nadzieję, że znów za rok je zobaczę (moż trochę wcześniej).