Przeprowadzilam się w góry... Dotąd myślałam,że tam jest pełno górali, którzy nie potrafią normalnie mówić, a teraz widzę, jak wielki błąd popełniłam... To cudowne miejsce! Moja nowa klasa jest o wiele lepsza od wcześniejszej, 3 osoby interesują się ptakami:) Koleżanka hoduje gołębie, z czego ja niestety musiałam zrezygnować ( chlip chlip...) ale mówi, że się nie opłaca bo jastrząb bierze często... Zdążyłam się nawet zaprzyjaźnić z synem sąsiada, też młodym ornitologiem:) którego wypatrzyłam przez lornetkę, kiedy on robił to samo... Cieszę się że będę miała z kim chodzić na wyprawy w poszukiwaniu ptaków. Obiecał mi pokazać miejsce, gdzie często widzi pluszcze, uszatki itp. Na razie jednak to samo co w poprzednim domu, tylko sierpówek więcej.:)