miłe powroty...
 
 
~ bordoox82    |    dodano: 2010-03-18 20:59

Zastanawiające, jak tydzień czasu może się okazać wiecznością jeżeli ogranicza się nam wolność. W izolatce tylko okno, a za nim sroki bijące się o kawałek czegoś na kształt słoninki. Troszkę bogatek urozmaicających krajobraz, sierpówek… Nuda...

Dzisiaj koniec reżimu sanitarnego! Nareszcie wróciłam do domu! 

Podczas mojej nieobecności to mój mąż kelnerował moim karmnikowym gościom. I chyba nie narzekały sądząc po ilości nowo spraszających się pitulaszków.

 Śniadanie -6.30 - raniuszki rozpoczynają atakiem na moją bazę. „Jakże cudowne są orzechy!”  Wtórowały im bogatki, modraszki nawet uboga bidula się przyplątała. Niedawno narzekałam na brak grubodziobów i jerów, a tu proszę „mówisz i masz”. Hmmm, ciekawe czy jak sobie wymyślę … pterodaktyla, to czy też przyleci (;P)???

Wiosnę już czuć w powietrzu, 10 stopni i słońce pozwoliły podładować tak bardzo wyczerpane akumulatory.

 Nie mogę się już doczekać pierwszych pąków, ale nie mówię zbyt głośno, bo jeszcze Zima usłyszy i gotowa nam wszystko pozmieniać…