Dziś pojechałam z mamą, tatą i kuzynką do portu rybackiego we Władysławowie (te porty rybackie to bardzo pożyteczna rzecz; najlepsze miejsce do obserwacji ptaków morskich zimą). Zobaczyłam tam niektóre gatunki z tych, co widziałam w Helu. Jednak udało mi się wypatrzyć jakiegoś białego ptaka. Był to mój pierwszy w życiu bielaczek! A potem zobaczyłam drugiego. Strasznie się ucieszyłam. Później zobaczyłam jakiegoś nieznanego mi ptaka. Nurkował do wody. Po jakimś czasie podpłynął do bielaczka. Porobiłam mu trochę zdjęć. Po sprawdzeniu go w książce najbardziej pasowała mi do niego samica bielaczka, tylko że ten ptak miał czarną głowę, a nie brązową. Mam nadzieję, że uda Wam się mi pomóc.