W sobotę wybrałem się na pobliskie pola. Było dużo śniegu, i zimno.Od razu usłyszałem głosy ptaków dobiegające z krzewów.Było tam mnóstwo mazurków i wróbli.Żerowały przy paśnikach dla bażantów , zrobionych przez myśliwych.Usłyszałem także głos jera.Idąc dalej , zobaczyłem przelatującą wronę siwą oraz sójkę , oraz usłyszałem terkot strzyżyka.Z traw wyleciały 4 bażanty. Na owocach krzewów żerowały samice gila -5, oraz kosy - 8.Zobaczyłem także samotną ziębę i dwa trznadle.Z pobliskich zadrzewień dobiegały głosy dzięcioła dużego.
Po południu przy karmniku widziałem mazurki , sikorki bogatki i modarszki , sierpówki , i kosy.Nagle wszystkie ptaki się zerwały. Sierpówki zrobiły ogromny zamęt.Wszystkie ptaki uciekaływ popłochu .Popatrzyłem przez okno w poszukiwaniu kota , który mógł przepłoszyc wszystkie ptaki. Zamiast niego na ujrzałem siedzącą na modrzewiu samicę krogulca.Ptak po chwili przeleciał , na inne drzewo , a potem wleciał w choinki . Nie zdąrzyłem zrobic mu zdjęcia.Myślę , z chyba nie złapał żadnego ptaka kożystającego z mojej staołówki. Ptaki ochowały sie w krzewach i krogulec nie zdąrzył ich upolowac.
Dzisiaj wybrałem się na zbiornik czaniecki.Zbiornik był prawie całkowicie zamarznięty , tylko na małym kawałku wody pływały kaczki. Były to same łyski - tylko 30, 4 gągoły 2 f , + 2 m , 7 nurogęsi , 5m , + 2 f, i 5 łabędzi niemych.Dla prównania na niezamarzniętym zbironiku osttinio widziałem 200 krzyżówek , 150 łysek i 25 nurogęsi . Ale cieszę się , że udało mi się zobaczyc tam , aż 4 gągoły. To moje pierwsze stwierdzenie tego ptaka na ntym zbiorniku.