W sobotę u dziadków zaobserwowałam srokę siedzącą na świerku - natychmiast pobiegłam po aparat. Niestety sroka uciekła mi z gałęzi - "Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło"- więc zdjęcia udało mi się zrobić, dodam je wkrótce.
Pozdrawiam wszystkich :)