W mojej miejscowości przy szkole prowadzino przycinanie drzew. Obcięto wierzby tak, że niemają ani jednej gałęzi. Sterczą tylko 0,5m kikuty- na które żal patrzeć. Podobnie postąpiono z brzozami na moim osiedlu; oprócz tego z pod mojego okna zniknęła dorodna brzoza na której często gościły różne gatunki ptaków.
Płakać się chce jak się na to patrzy!-Czy są jakieś sposoby żeby temu zapobiec?