Cześć!
Niedawno przy śniadaniu na balkonie siadła sroka. Bezczelna. Nie wiadomo czemu, sroki uwielbiają wygrzebywać korę z doniczek. Tata wychodził z siebie i próbował straszyć srokę przez szybę ;). Sroka była chyba bardzo oswojona. Nic jej nie straszyło. Może sroka z Azylu, kto ją wie? ;) W końcu mama powiedziała:,, Wyjdź i ją wystrasz''. Tata zrobił tak, ale dopiero za drugim krzyknięciem wystraszyła się i odleciała.
Sprawa nr. 2: dostaliśmy wspólny wykrywacz metalu. Jak myślicie na Mazurach coś znajdziemy? Ja myślę, że tak. Blisko nas, trwały walki. Może uda nam się znaleźć łuski. Znam też taki pradawny poligon, zresztą piękne miejsce. Była tam kiedyś miejscowość Małga. Można zobaczyć tam mnóstwo ptaków. My z bliska widzieliś my lecącą pustułkę.
_rudzik-
P.S. Już szykuję roczną listę gatunkową (jest prawie gotowa), może wstawię ją jeszcze dzisiaj:)