Witajcie! Jestem Nikitka453, to widać z Nick'a;). Opiszę wam moją ptasią historię. Codziennie gdy się budzę, na podwórku latają gawrony. Jest ich pełno! Jeśli jeden odlatuje, przylatuje kolejny. Pewnie szukają pożywienia. Na podwórku jest pełno chleba, oczywiście w kromkach. Wczoraj przez okno zobaczyłam peełno czarnych przelatujących ptaszków. Leciały kluczem. Pozdrawiam Was ornitolodzy!