EDP sobota - Konkurs Europejskich Dni Ptaków 2008
 
 
~ Netta    |    dodano: 2008-10-04 22:22

Parę minut przed ósmą, wieś Buczki. Przyjeżdża pani redaktor z Gazety Współczesnej (interesuje się ptakami, była na jednym naszym obrączkowaniu). Za chwilę przyjeżdża i pan, który dzwonił wczoraj. Czekamy do 8.15, ale nikt więcej się nie pojawił. Ruszamy. Po drodze kolejne obserwacje (na jeziorze sporo perkozów dwuczubych i łabędzi niemych). Rozmawiamy, mówimy, że pod koniec wycieczki są duże szanse zobaczenia bielika. Pani redaktor się cieszy, bo jeszcze nigdy w życiu go nie widziała. No cóż, nie wiadomo, jak to będzie dzisiaj.

Po drodze pokazują nam  się ładnie 3 sarny, spod brzegu zmyka gągoł, a zaraz potem kormoran. Na wierzbie coś pracowicie stuka. Dzięcioł pstry. Ładnie się prezentował, zmieniając pozycje – zdążyliśmy nawet sprawdzać kolejne cechy gatunku według przewodnika, aby wszyscy byli przekonani, że to naprawdę BIAŁOSZYI – spora rzadkość w naszym regionie.

Idziemy przez dawny poligon wojskowy. Kolejne 2 sarny dają się obserwować przez dłuższy czas. Nagle na uschniętym drzewie na brzegu widzę dużego ptaka – za mały na bielika, ale… Lornetka do oczu i… BINGO! To RYBOŁÓW!

Jestem z siebie dumna. Tata migiem ustawia lunetę i przez dobrych kilka minut kolejno podziwiamy rzadkiego (30-40 par w Polsce) drapieżnika. Potem postanawiam podejść bliżej, może uda się zrobić jakieś lepsze zdjęcie.

Brnę przez glinę, która usiłuje ściągnąć mi buty. Na szczęście zostają na nogach – za to rybołów nie został na drzewie, wytrzymał do około 150m i odleciał.

Po kolejnych kilkuset metrach otworzył się widok na wschodni brzeg poligonu. Na uschniętym drzewie siedziały jak zwykle niezawodne bieliki (para dorosłych), a więc kolejna sesja przy lunecie. Do kompletu kawałek dalej przysiadł myszołów, a niedaleko niego samica krogulca.

Tak minęły nam zaplanowane dwie godziny, pora była zawrócić.

Na końcu, już prawie przy samochodach, pożegnała nas radosnym popiskiwaniem w świerkach gromadka mysikrólików.

Podliczyliśmy jeszcze szybko wyniki. Na 33 gatunki złożyły się: bielik, bogatka, czarnogłówka, czyż, dymówka, dzięcioły białoszyi, czarny i duży, gągoł, kapturka, kormoran, kos, krogulec, krzyżówka, kwiczoł, łabędź niemy, łyska, mazurek, mysikrólik, myszołów, perkoz dwuczuby, pierwiosnek, rybołów, sikora uboga, sójka, sroka, szpak, śmieszka, śpiewak, trznadel, wrona siwa, wróbel domowy, zięba. W sumie widzieliśmy 136 ptaków.

 

Po południu na spacer z psami też wzięłam lornetkę. W najbliższej okolicy domu kręciły się kopciuszki, bogatki, makolągwy, czyże, świergotki drzewne, mazurki, wróble, szczygieł, sosnówka i znowu grupka mysikrólików.

A teraz idę spać, bo jutro pobudka o piątej. Siemianówko, przybywamy!