Dziś poszłam z psem na spacer. Coś mnie ciągnęło w pewnym kierunku..idąc dalej ujrzałam sowę siedzącą na "choince". Nie była to jedna uszatka. Nie miała uszu, była mniejsza, pióra były żółtawe. Podejrzewam, że był to puszczyk. :)
W najbliższym czasie zrobię mu zdjęcie o ile jeszcze go tam zastanę.