DZiś pierwszy raz w życu widziałem wyczekanego gąsiorka. Jadąc sobie na wycieczke rowerowa z rodzicami z jednej na drugą stronę ulicy przeleciał gąsiorek. Usiadł na drzewie i wtedy go rozpoznałem. Następni w leci było ich kilka. Wiec razem naliczyłem ok. 6. Doszedłem do wniosku że u mnie też są ptaki. ;)