W czwartek tego tygodnia, zaczął padać śnieg, padało tak od południa do wieczora. Nie było w tym nic dziwnego, bo już wcześniej padało i to parę razy. Lecz następnego dnia, gdy wyjrzałem za okno, dalej padało, ale nie tak dużo jak poprzedniego dnia. W nocy raczej nie sypało, bo grubość śniegu wynosiła około 1,5 cm, a więc było widać trawę. Był to znak, że trzeba zacząć dokarmiać ptaki, zrobiłem jeszcze jeden karmnik, bo już jeden miałem. Po południu, śnieg trochę stopniał. Dzisiaj nie padało i śnieg nie stopniał za bardzo. Na rzece jest już dosyć gruby lód, tak że można po nim chodzić. Ciekawe jaka pogoda będzie jutro? Oby tylko znowu padał śnieg.