Góry Stołowe
 
 
~ Antek_G    |    dodano: 2019-07-08 08:00    |    ostatnia zmiana: 2019-07-09 07:24

W ten weekend pojechałem w góry stołowe. Na początek zobaczyłem, że jest tam dużo kopciuszków, zięb oraz pliszek siwych. Najpierw poszedłem na Szczeliniec Wielki.

Było na nim równie dużo zięb jak na dole. A pod wieczór na małym podwórku widziałem pliszkę siwą z dwoma młodymi w szacie juwenalnej. Następnie na polanie zobaczyłem gąsiorki na krzakach, oknówki w powietrzu i śpiewaki na ziemi.

    Następnego dnia rano tata i ja poszliśmy na małą przechadzkę po okolicy. Najpierw weszliśmy do lasu gdzie tata wypatrzył sarny, które dopiero zobaczyłem kiedy weszliśmy na pole. Rozejrzałem się. W okolicy śpiewało dużo skowronków, na wysokim drzewie siedział szczygieł, a gdzieś tam na niebie śmigną jakiś ptak drapieżny (chyba pustułka). Podszedłem do szczygła, pstryknąłem kilka zdjęć i odleciał. Następnie poszliśmy wzdłuż ulicy. Na małym podwórku żerowały pliszki siwe oraz śpiewak. Wśród nich tata wypatrzył paszkota, ale nie jest do końca przekonany że to był paszkot. Później na jakiejś działce zobaczyłem gąsiorki oraz śpiewaki. Kiedy już wracaliśmy, ujrzałem na choince dzwońca i kowaliki na drodze.

Moim ostatnim punktem wycieczki były Błędne Skały. Jadąc na nie nie mogłem uwierzyć, co zobaczyłem. Nad pewną wsią przelatywał bocian czarny! Nowy gatunek do mojej listy. Kiedy schodziłem z Błędnych Skał ujrzałem (i usłyszałem) stadko sosnówek.