Witajcie! Mam pytanie - jakbyście przetłumaczyli angielskie określenie "birdwatcher " (czyli ogólnie: miłośnik i obserwator ptaków) oraz wezwanie do akcji: "Go birding! "?
BIRDWATCHER Co się wam najbardziej podoba - ptasiarz, ptakolub, ptasznik, ornitolog-amator, faunista, ptasiek, ptasior albo nie wiem co jeszcze...?
GO BIRDING Chodźmy na ptaki? Chodżmy poptasić? Lecimy w teren? ...
Jaka jest Wasza opinia? Z przyjemnością poczytam Wasze propozycje! Serdeczności.
Po raz kolejny wychodzi przewaga angielskiego nad polskim - jest precyzyjniejszy, bardziej zwarty. Nie ma co więc próbować dosłownych tłumaczeń.
Ptasznik kojarzy mi się z kimś, kto łapie ptaki (jak te włochate pająki), Ptasior to był chyba gangster grany przez Lindę(?) w jakimś nie za mądrym serialu, faunista to i za ślimaki mógłby się brać, jak ornitolog to nie amator (bo to naukowiec), poza tym za długie.
Z tego wszystkiego chyba ptasiarz najlepszy, ptakolub też od biedy ujdzie (choć brzmi jak "samolub").
A Go Birding ? Może "Poptaszkujmyż"? ;D
Poptaszkujmyż fajne - brzmi tak po staropolsku :)
Właściwie to ciekawa sprawa, że dużo ptasich nazw kojarzy się z zalotami, damsko-męskimi historiami, no np. taki podryw (metoda polowania na kaczki), podlotki , dzierlatki (w tych określeniach jakas taka zalotność sie ukrywa)...
No niestety język polski jest mało plastyczny i pozostają nam często nazwy opisowe. Czyli chodzenie w teren ogólnie dla przyrodników, a chodzenie na ptaki dla, no właśnie, dla kogo? Najbardziej pasują mi ptasiarze i ptakoluby. Nie mam złych skojarzeń co do ptakoluba. Natomiast ornitolog to już wyższa szkoła jazdy, to już nie amator, tylko fachowiec.
Niby polskie a nie polskie.
„A może awiolorneting?”
„Może sam lorneting?”
Dwa słowa w jednym, podobnie jak awifauna.
Przypomniałam sobie, że miłośników czegoś określa się za pomocą końcówki -fil, np. bibliofil, audiofil... Potem przypomniałam sobie komentarz pani Kogut i czym prędzej dałam spokój... ;P
„Nadal upieram się na awilorneting.Dwa słowa w jednym, podobnie jak awifauna.”
Jeśli chodzi o to, by bardziej ogólnie to nazwać, to może wykorzystując łacinę -
avis-is ptak i specto -patrzeć = awispektoring
„Bubo-bubo napisał:„Nadal upieram się na awilorneting.Dwa słowa w jednym, podobnie jak awifauna.”Acha, ale wyżej było awio-, jak awionetka.”
Mój tata stwierdził, że pamięta próby wprowadzania na siłę polszczyzny w informatyce:
myszka -> manipulator stołokulotoczny, kliknąć -> mlasnąć, i najlepsze: interface -> międzymordzie
Więc może nic na siłę i jakoś samo się ułoży... ;)