,, Rymowanki,, to kolejna zabawa z mojej serii. Codzi tu o wymyślanie rymowanek o ptakach. Ja zaczne pierwszy.
Ptaszku, ptaszku wiosna,m lato, jesień jedzenia szukaj sam, a zima ja jedzenie będę dawać tobie chciał. Byś w życu radził sobie i daję ci też radę; jak znajdziesz jedzenie jedz na zdrowie.
To mówi, źe ja wiosna lato jesień jedzenia nire daję bo póżniej by sobie nie poradziły. A dopiero gdy spadnie snieg i nie można nic znależż do jedzenia to wtedy będę je dokarmiał. Czekam na propozycjię
mati (jaskółka) ***
Ooo, poważna poezja, białe rymy... Ja tam jestem kiepska w tej dziedzinie, ale spróbuję podjąć wyzwanie.
Uwaga!
Jak nam Mati rymem rzuci, to i szczygieł się zasmuci/przewróci (*).
----
(*) mniej pasujące skreślić
PS. Wybaczcie, ale mnie poniosło ;)
A gdzie rymowanka, Luke?
To nie taki trudny sztuk... ;)
Przepraszam za ingerencję ;)
Trzeba ten naprawić błąd...
„"Nic nie powiem ?" Ależ skąd! Trzeba ten naprawić błąd...”
"Fonetycznie" to cenna uwaga.”
Zaproponowałam rym do słowa wymawianego (Luk), a nie pisanego (Luke). Fonetycznie, czyli tak jak wymawiamy, zapisany luke, stanowi dobry rym do sztuk. Pomimo nie dość szczęśliwie użytego słowa (nie bez powodu z cudzysłowem), jednak się zrozumiałyśmy :)
Od emocji płonę cały
Może nawet dymię
Jemiołuszki przyleciały
Spędzić z nami zimę.
Ach, pomyślcież no wy sami
Chłopcy i dziewuszki
Całą zimę będą z nami
Ptaszki jemiołuszki(...)
Ja oddaję słowikowi
To co jest słowicze,
Ale kiedy listek obwisł
To już nań nie liczę.
Strawestować za to muszę
Krzyk poety szczery:
Ach, kochajcie jemiołuszkę,
Do jasnej cholery!
Zdecydowanie wolę klasyków poezji.
Kto jest autorem tego tekstu?
„ Kto jest autorem tego tekstu?”
Miałam kiedyś, nie wiem jak to nazwać, hm, może wypadek słowny:)
Uczeń deklamujący w/w utwór w miejscu:
"Ach, kochajcie jemiołuszkę,
Do jasnej ...."
źle wypowiedział jedną literę w słowie jemiołuszka:) ( myślę, że każdy się domyśli - nie będę cytowała:)) no i miał opuścić słowo " cholery', ale kiedy publiczność wybuchła śmiechem, zaakcentował głośno: "do jasnej cholery".
http://www.teatry.art.pl/portrety/przybora_j/wizyta.htm
Jeremi Przybora napisał piękny tekst, ostatnio słyszałam w wykonaniu G. Turnaua- "Śmierć ptaka".
„ale to nie do twojej rymowanki. Tylo tak na przyszliość.”
Ale to nie moje rymowanki:)
To klasyka poezji polskiej!
na kokoszę rym posnuję
bo kokosza dziwny ptak
prawie żuraw
ale jak?
Ani duża, ani piękna
ale na pewno nieugięta
Zimę sobie u nas spędza
Zamiast lecieć gdzieś w daleka
Jest to nasza kurka wodna
Czy jest kurką?
Raczej nie
Ale wodna...
To się wie!!:)
„A to powinien przeczytać każdy biorący się za twórczość rymowaną z wykorzystaniem ornirologii: http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=k&nazwa=102Potem przemyśleć i dopiero pisać ;P”
http://merlin.pl/Przeboje-Telewizji-Budzik/browse/product/4,299418.html;jsessionid=F464FDC0C9D655ED4F4D05E7D581D7D9.LB1
A tę piosenkę znacie-Jacek Wójcicki - "Ptaki nieboraki"
teraz ja: jemiołuszki, jemiołuszki mają pełne brzuszki, bo w karmniku, bo w karmniku jedzenia bez liku.
I kobczyki i kobuzy
Chociaż to drapieżne ptaki
Często bywa, że owady
Wolą zjadać-jak wróblaki
żródło "ptaki 3'08"