Lubię poniedziałki. Zwykle w poniedziałek zdaża się coś ciekawego. Nie zawsze są to ptaki ale też różne inne rzeczy. Np.:ktoś wchodzi na dach mojej szkoły, jest stuczka. mógl bym tak wymieniac bez końca. Wczoraj widziałem;śmieszny kabaret z okazji dnia nauczyciela, spalonego Malucha ( to taki samochód). lecz najwiekszym zainteresowaniem było..... .Może tak. Wyszedłem na spacer nad jeziorko spotkalem tam wiele fajnych ptakow: kilka łysek,150mew, i 2 kaczki krzyzówki. Zobaczylem tez łabędzie. Były dwie mamy i 2 tatolków. miały młode małe. No może już nie tak male. od dwóch trzech miesięcy je opserwowałwem. Kiedys gdy byłem nad jeziorem byly jeszcze takie malutkie. a teraz we wzroście to już takie same jak mama i tata. Tylko, że jeszcze lekko siwe.Jacys ludzie rzucali im chleb. Nie były chyba głodne. Nic nie jadły ( tylko mewy sie zabijaly). A jeżeli o karmienu to ktoś juz karmi ptaki? Ja nie. Myśle, że jeszcze póki nie ma śniegu to muszą sobie same znajdywać, bo póżniej nie poradzą sobie w życiu. karmnik zrobię dopiero gdy spadnie śnieg. karmiąc je teraz w cale bym im nie pomagał tylko przeszkadzał. Do zimy powoli juz sie przygotowuje, bo jak mówi przyslowie które sam stworzyłem : Ptaszku, ptaszku wiosna lato jesien jedzenia szukaj sam a zimą ja dokarmiac będe cię chciał i tak ma być, bo inaczej w życiu nie poradzisz sobie znajdz jedzenie i jedz na zdrowie!