http://www.otopjunior.org.pl
 
<
Poprzedni blog
 
Lista blogów
 
Następny blog
>
 
Ptaki - to co uwielbiam
 
Poleć znajomemu
Drukuj
Biedny gołąb
 
 
~ mati    |    dodano: 2008-10-01 19:44
Dzisiaj po południu gdy wracałem ze szkoły widziałem chorego gołębia. Miał złamane skrzydło. Chodził sobie w przyczepce jakiekoś samochodu dostawczego. Póżniej próbował wzlecieć ale nie udało musie. Razem z kolegom daliśmy mu kawałek chleba. Popatrzyliśmy trochę na niego i myśleliśmy co możemy dla niego zrobić. Telefonu do żadnego weterynarza nie mieliśmy. Następnie zobaczyliśmy na jego nuszce odznakę więc ucieszyliśmy sie trochę i poszliśmy. Gdy za dwie godziny wracałem z kursu dodatkowego jęztka angielskiego znowu stała ta przyczepa wioęc postanowiłem, że zobaczę jak tam gołąbek.Wychyliłem się izobaczyłem go w bardzo ciężkim stanie. Leżał na przyczepie głowę miał skierowaną na bok i.....            nieżyl po prostu już nie żył.
 
 
Komentarze ( 5 )
 
 
Aragorn
bielik
punkty: 18095
* * * * * * *
 
dodano: 2008-10-01 20:12
A jaki to był gołąb????????
 
 
mati
kruk
punkty: 7096
* * * * *
 
dodano: 2008-10-01 20:17
To był Gołąb taki miejski. Dokładniej gołąb skalny (forma miejska)
 
 
sowa
moderator
 
dodano: 2008-10-01 20:34
To mógł być gołąb hodowlany. Świadczy o tym ta "odznaka" na nóżce, o której pisze Mati. To prawdopodobnie plastikowa kolorowa obrączka, jaką stosują hodowcy gołębi  pocztowych.  Być może  gołąb ucierpiał na skutek zderzenia z czymś. I chyba ktoś usiłował mu pomóc, jeśli widzieliście go w przyczepce samochodu. Niestety nie zawsze się to udaje po takiej kolizji.
 
 
major93
kruk
punkty: 5857
* * * * *
 
dodano: 2008-10-01 20:35
hmm...u mnie w Wałbrzychu rozjechane gołębie albo po prostu zabitych przez jakiś debili którzy dla rozrywki rzucają w nie kamieniami jest pełno. Kiedyś uratowałem gołębia, który wpadł do fontanny i się cały zamoczył i zaczął się topić:)
 
 
mati
kruk
punkty: 7096
* * * * *
 
dodano: 2008-10-02 18:41
Nie, nie moi zdaniem on sam wylądował w tej przyczepie. A może masz rację, bo jak dzisiaj wracałem ze szkoły to znowu była ta przyczepa i już go wtedy w niej nie było. Ale tak samo mógł tam sam wylądować i dopiero po jego śmierci ktoś go zauważył i pewnie wyrzucil do śmieci. Na obrączce miał numer: 041.Mi się wydaje, ze to nie był żaden gołąb hodowlany tylko został on zaznaczony jako 41 gołąb w moim mieście. ---ale jego los nie za dobry. nie mogę o tym normalnie pisać, bo od razu mi się przypomina jak leżał biedny, nieżywy.
 
Nie ponosimy odpowiedzialności za wypowiedzi zawarte w komentarzach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Są one prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.
Logowanie do serwisu:
 
 
 
Zapamiętaj hasło
 
 
 
 
 
Najnowsze w galerii klubowicza
czeczotk ...
jastrząb
dzięcioł ...
lubi ...
 
 
 
 
Najnowsi ulubieni klubowicza
 
 
 
 
 
Portal przygotowano dzięki wsparciu finansowemu Ambasady Królestwa Holandii w Polsce
- Program Małych Projektów Matra/KNIP