Koło Kiszkowa, w ostatnią niedzielę,
zebrało się ludzi naprawdę wiele.
By wspólnie zgłębić klimaty ptasie,
z Panami z OTOPu, co są na czasie.
Przez lunetę perkoza obserwowałem,
kormorany, biegusy, których wcześniej nie znałem.
Był i myszołów, mewa czapla biała i siwa,
cudów natury plejada prawdziwa.
Pod niebem widziałem sikorkę i kruka,
o ptakach w locie też była nauka.
Bielik wystraszył gęsi gęgawy,
te się schroniły, lecąc nad stawy.
W siatkę szerszenia wyszło łapanie,
przepadło tylko obrączkowanie.
Ciekawostek poznałem niemało,
wspólne spotkanie się bardzo udało.