Cześć Wszystkim czytającym i nie tylko :)!
W poniedziałek tata miał zawieźć ciocię do Koszalina w celach służbowych
na 1 dzień więc pomyślałem, że ja z bratem też pojedziemy.
Wyjechaliśmy o 3 rano, a o 11 byliśmy na miejscu. Zawieźliśmy ciocię do
szpitala i pojechaliśmy do Dawida z, którym się wcześniej umówiliśmy.
Ustaliliśmy, że jedziemy na Podczele. I tak też zrobiliśmy.
Na miejscu zaparkowaliśmy i ruszyliśmy na plażę na której było mało
ludzi ze względu na pogodę-zachmurzone niebo. Mało ludzi, ale za to
więcej ptaków. Śmieszki były wszędzie, a trochę mniej o nich
srebrzystych, a jeszcze mniej pospolitych. Czasem przelatywały rybitwy
białoczelne i rzeczne(tych drugich mniej). Bardziej w głąb morza na
wodzie dryfowała samica gągoła. Później na wysokości około 5 metrów
przeleciały cztery ptaki. Dawid wykazał się wielkim refleksem, ponieważ
zanim przyłożyłem oczy do lornetki on pstryknął już seryjkę zdjęć. Były
to kuliki wielkie ^^ z których baaardzo się cieszę. Po pewnym czasie
przeleciały też jakieś dwa mniejsze ptaki i były to chyba biegusy
zmienne, ale nie jestem pewien. Może Dawid coś powie?
Zeszliśmy w głąb lądu. Weszliśmy na groblę. Dawid usłyszał i zauważył
młodego perkoza rdzawoszyjego(później przypłynął dorosły). Trochę za
perkozem siedziały 3 kormorany i pływała łyska. Zaczęło lekko padać. Po
drugiej stronie żerował krwawodziób i jak okazało się dopiero na
zdjęciach-biegus mały. Dalej leciały trzy samotniki, cyranki, cyraneczki
i pływała krakwa. Zauważyliśmy rycyka. W drodze powrotnej do lotu zerwało się najpierw 3, a potem
drugie tyle czapli siwych. O jeszcze przed nimi leciał bielik.
Dla mnie wyjście bardzo udane, a jak o czymś zapomniałem to dopowiedz
Dawid.Dawid okazał się miłym, bystrym i dobrym starszym kolegą i
dziękuję mu za udane wyjście.
Jeszcze moje życiówki:
-krwawodziób
-kulik wielki
-samotnik
-biegus mały
-biegus zimenny
Gratuluje Janku ciekawych obserwacji, kilku życiówek.:) oraz nowego przyjaciela.:P
Tych juniorowych przyjaźni jest coraz więcej - "ptaki łączą ludzi" :)