Strona, jak wiele innych, wykorzystuje cookies (tzw. ciasteczka). Jeśli ci to odpowiada, kontynuuj - w przeciwnym przypadku dowiedz się więcej kliknij.
Mój pierwszy obchód w tym roku był jednoczesnie najciekawszy w histori moich obozowych przygod. Kiedy razem z Lukiem22 wyszlismy z chatki spadły pierwsze krople
deszczu. Po minucie już lało. I tak posrod desczu, wiatru ołowianych chmur, w wodzie po kolana wyciągalismy ptaki, a wacki z wody.Pozniej z koszem pełnym ptakow, lornetkami, wracalismy na stały lą aspychani na pełne morze przez pierwsze uderzenia burzy. Oczywiscie kiedy dotarlismy do chtaki, przwstało padać.d
Pozniej przyszła kolejna burza, lało tak że kapalo na podłoge, i napełniło sie poł miseczki. Jutro dołączy do nas kolejny OTOPjuniorowicz. Za błedy przepraszam -pisze z telefonu, ktory nie do konca ogarnia tą strone.
Życzę powodzenia,mnóstwa ciekawych gatunków i miłej zabawy.
Nie ponosimy odpowiedzialności za wypowiedzi zawarte w komentarzach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Są one prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.