bordoox82 napisał:
„Na drzewie zebrały się szpaki „Któż wpadł na pomysł taki Żeby nie wiedzieć jakim sposobem Rozbijać ziarna zmarzniętym dziobem?”. „Toż to herbatkę z robali kilku Na rozgrzeweczkę podali by tu”. „Albo dżdżownicę po portugalsku nam zapodali, ale nie, nas tu zamorzyć głodem chcą jawnie! I idzie im to nawet sprawnie.” „Ale nie, cóż tam wisi? Czy to nie aby jakiś pomysł lisi?” „Wisi tam domek z deseczek kilku Ładny i zgrabny”- radość bez liku! Z frontu otwarty i dwuspadowy. Kolor drewniany, całkiem jak nowy A w domku żarcie, nie byle jakie! „Jak ja się cieszę, że jestem ptakiem!” I tak mój drogi te piękne szpaki Wróble sikory i inne ptaki Ciągle szukają swego stałego Miejsca dokarmiania sezonowego… ”
Wiersz bardzo ładny, tylko że chodziło o to aby wszyscy napisali razem jeden wiersz :)
Wróble, sikory i inne ptaki. Ważne miały zebranie - jak skrócić na wiosnę czekanie.
Szpak mieniący się tęczą rzecze: "trza lód dziobem zbić na rzece, wtedy, gdy lód nie trzyma, wiosny nikt nie zatrzyma." "No tak" - rzekł z troską w głosie raniuszek, co siedział na płocie...
Nie ponosimy odpowiedzialności za wypowiedzi zawarte w komentarzach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Są one prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.
Na drzewie zebrały się szpaki
„Któż wpadł na pomysł taki
Żeby nie wiedzieć jakim sposobem
Rozbijać ziarna zmarzniętym dziobem?”.
„Toż to herbatkę z robali kilku
Na rozgrzeweczkę podali by tu”.
„Albo dżdżownicę po portugalsku nam zapodali,
ale nie, nas tu zamorzyć głodem chcą jawnie!
I idzie im to nawet sprawnie.”
„Ale nie, cóż tam wisi?
Czy to nie aby jakiś pomysł lisi?”
„Wisi tam domek z deseczek kilku
Ładny i zgrabny”- radość bez liku!
Z frontu otwarty i dwuspadowy.
Kolor drewniany, całkiem jak nowy
A w domku żarcie, nie byle jakie!
„Jak ja się cieszę, że jestem ptakiem!”
I tak mój drogi te piękne szpaki
Wróble sikory i inne ptaki
Ciągle szukają swego stałego
Miejsca dokarmiania sezonowego…
„Na drzewie zebrały się szpaki „Któż wpadł na pomysł taki Żeby nie wiedzieć jakim sposobem Rozbijać ziarna zmarzniętym dziobem?”. „Toż to herbatkę z robali kilku Na rozgrzeweczkę podali by tu”. „Albo dżdżownicę po portugalsku nam zapodali, ale nie, nas tu zamorzyć głodem chcą jawnie! I idzie im to nawet sprawnie.” „Ale nie, cóż tam wisi? Czy to nie aby jakiś pomysł lisi?” „Wisi tam domek z deseczek kilku Ładny i zgrabny”- radość bez liku! Z frontu otwarty i dwuspadowy. Kolor drewniany, całkiem jak nowy A w domku żarcie, nie byle jakie! „Jak ja się cieszę, że jestem ptakiem!” I tak mój drogi te piękne szpaki Wróble sikory i inne ptaki Ciągle szukają swego stałego Miejsca dokarmiania sezonowego… ”
Że był już widziany bociana na polanie.
Pierwszy odezwał się czarny kos:
No to do wiosennej roboty!
Ważne miały zebranie -
jak skrócić na wiosnę czekanie.
Szpak mieniący się tęczą rzecze:
"trza lód dziobem zbić na rzece,
wtedy, gdy lód nie trzyma,
wiosny nikt nie zatrzyma."
"No tak" - rzekł z troską w głosie
raniuszek, co siedział na płocie...