W mojej miejscowości przy szkole prowadzino przycinanie drzew. Obcięto wierzby tak, że niemają ani jednej gałęzi. Sterczą tylko 0,5m kikuty- na które żal patrzeć. Podobnie postąpiono z brzozami na moim osiedlu; oprócz tego z pod mojego okna zniknęła dorodna brzoza na której często gościły różne gatunki ptaków.
Płakać się chce jak się na to patrzy!-Czy są jakieś sposoby żeby temu zapobiec?
Masz rację Netta, u nas też stosują ten chwyt. Zwłaszcza, że pracownicy sprzedają nielegalnie ścięte gałęzie, a więc chcą ściąć jak najwięcej. W Polsce wciąż nikt nie egzekwuje prawa.
U mnie na osiedlu dwa lata temu też przycięli brzozę, wypiściła dwie gałązki na których wiosną pojawiasię kilka listków. To drzewo wygląda wprost koszmarnie!!
Jakoś te gałęzie niechcą odrastać!? - czy to jakiś zbieg okoliczności, czy poprostu ludzka głupota?
„Ludzkie wymysły mnie przerażają. Wszyscy mówią, że w miastach zaduch i nie ma czym oddychać, no a skąd ma się tam brać tlen jak drzewa stoją bez liści, i nie może zachodzić proces fotosyntezy. Ja wycinam drzewa tylko wtedy, gdy zagrażają życiu lub są już obumarłe. A ci z miast( nie obrażając klubowiczów) co tak narzekają na ten zaduch, może by zaczęli sadzić parki, a nie stać zboku i się przyglądać i tylko narzekać na brak tlenu.”U mnie nie ma gdzie, jakbym posadził na trawniku, to by od razy ktoś zadeptał,a na parki nie ma za bardzo miejsca, bo tam gdzie było, już są(albo wieżowce).
„Niedługo ta brzoza pójdzie pewnie na opał - cudów nie ma, bez liści drzewo nie przeżyje. To nie żaden zbieg okoliczności, głupotą też to nie jest - to działanie z premedytacją.”
„Netta napisał:„Niedługo ta brzoza pójdzie pewnie na opał - cudów nie ma, bez liści drzewo nie przeżyje. To nie żaden zbieg okoliczności, głupotą też to nie jest - to działanie z premedytacją.”Właśnie tej wiosny nie wypuściała ani jednego listka. :(”