Wczorajszy dzień ja i mój tata całkowicie poświęciliśmy ptakom. Rano pobudka, następnie wyjazd po znajomego ornitologa na dworzec w Grajewie (w trakcie czekania na pociąg cn. 7 sierpówek i samica krogulca próbująca schwytać jednego z 27 kwiczołów). Następnie przejazd na stawy rybne w Wojdach. Tam cn. 8 czapli białych, czaple siwe, 3 kuliki wielkie, 6 gągołów, błotniaki stawowe, myszołowy, kobuz, orlik krzykliwy, 2-3 rodziny wąsatek, wodnik i 280 czajek lecących na SW. Następnie koło wsi Cisy 2 trzmielojady i 82 bociany białe. Całe towarzystwo odlatujące w kierunku SW (jesień idzie, nie ma na to rady... ;)). W okolicach wsi Kulesze 2 świergotki - drzewny i łąkowy oraz orlik krzykliwy. Na koniec pojechaliśmy do żwirowni w Sobolewie pod Suwałkami (jesienią bardzo dobre miejsce na siewki). Tam udało nam się zobaczyć bociana czarnego, mewę romańską, srebrzystą, dużo mew białogłowych, liczne śmieszki i mewy pospolite. Oprócz tego były rybitwy (2 czarne (juv.), 2 wielkodziobe i sporo rzecznych), siewki (2 brodźce śniade, 4 piskliwce, 4 sieweczki rzeczne, batalion, biegus krzywodzioby, biegus zmienny, 400 czajek) i kaczki (510 krzyżówek, 3 głowienki, czernica, świstun, cyraneczki). Łącznie 200 km w 10 godzin. Dzień uważam za bardzo udany.
to na kszyki ładnie trafłaś:)