Każdego dnia mojego fotografowania nie będę opisywał, bo bym Was zanudził, ale dzisiaj nie mogę się powstrzymać ;) Wstałem wcześniej niż zwykle i efektem porannej pracy z aparatem są dwa nowe zdjęcia, które pojawią się w galerii. Mogło być więcej, ale postanowiłem, że nie będę wstawiał wszystkich. Nie ma to sensu. No ale, pojechałem oczywiście na żołny. Pierwsza rzecz, której się nauczyłem bardzo szybko przyda mi się w kolejnych odcinkach pt. "Ja i aparat". Otóż, rower, który często towarzyszył mi w moich wyprawach na czas fotografowania Merops apiaster pójdzie w odstawkę. Trochę męczące jest uganianie się z nim i pilnowanie go. No ale nie o tym mowa. Otóż jak dojechałem na miejsce była jedna żołna. Udało się zrobić jedno, raczej mocno dokumentacyjne zdjęcie, którego na razie nie wstawię. Poczekam na lepsze, no... chyba że ich nie będzie, to i wyjścia nie ma. Ale tak źle raczej nie będzie. Sfotografowanie tego gatunku do najłatwiejszych nie należy. Będę musiał mocno się nagimnastykować. Ale mam pytanie do Was, bardziej zaawansowanych fotografów. Udało mi się raz ją podejść dosyć blisko i takie zdjęcie jakie by było już byłoby dla mnie satysfakcjonujące, ale niestety aparat nie złapał ostrości. Ptak siedział na linii energetycznej. I tak już było kilka razy. Nie łapie mi ostrości, gdy ptak siedzi w takiej pozycji. Czy to żołna, czy to gąsiorek. Słońce "było za mną" więc nie wiem w czym problem. Proszę o jakieś porady, mam nadzieję, że jakoś da się temu zaradzić, bo żołna siedzi przeważnie na linii energetycznej. Pozdrawiam, Kamil :)
A na zdjęcia żołny liczę, choć nie musisz się śpieszyć ;)
Nie jestem znawcą sprzętu fotograficznego i ich funkcji (myślę, że Netta będzie mała tutaj dużo do powiedzenia), ale mogę Ci jedynie powiedzieć (na podstawie własnych doświadczeń), że aparaty cyfrowe często "ostrzą" to co nie trzeba. Musisz cierpliwie próbować dalej. Być może pomiar ostrości przypada na centralny punkt, tak więc trzeba się starać trafić w środek. W opcjach aparatu jest tylko możliwość ustawienia trybu pomiaru, ale tu chodzi raczej o światło. Nie wiem czy i o ostrość.
W terenie staraj się operować zoom'em. Jeśli obraz jest nieostry, to przybliż i jeszcze raz wciśnij migawkę do połowy. Z czasem zdjęcia będą wychodzić Ci co raz lepiej, dopasujesz aparat do swoich potrzeb. Znikną wtedy również tego typu problemy.
Zdrać tylko Kamil jeszcze jakim aparatem fotografujesz.
Jeśli chodzi o rower, to przyznam, że jest on w terenie wielką przeszkodą. Trzeba go ze sobą ciągnąć, nie jest to wygodne.
Nie lubie tego typu sytuacji, a jednak przyznam, że powtarzam to codziennie.
Wszystko przez to, że do ciekawych miejsc trzeba dojechać i nie ma często innej opcji (pieszo, komunikacja itp.).
Zachowania typu: "rower zostawię w rowie"nie wszędzie się sprawdzają (zależy to od tego kto gdzie mieszka), a musisz także Aragonie pamiętać, że złomiarze nie śpią.:)