Dzień pierwszy od 10.00 do 13.00
Wstałam o 7.30 i pomału zaczęłam się pakować. Wyszłam z domu o 9.30 i jak codzień w krzakach świergoliły wróbelki. Poszłam po moją koleżankę i razem ruszyłyśmy w stronę szkoły. Idzie pani Kogut ze swoją córką. Gdy już rozłożyliśmy lunętę usłyszeliśmy głosy gili, patrzymy są 2 parki. Na kasztanowcach 4 bogatki, 2 sierpówki, kos i sroka.
Mijamy stadion, sprawdzamy czy stożki były dziobane - były. W krzewach ganiają się 2 bogatki, niedaleko latają modraszki. Podchodzimy do karmnika w którym żerują bogatki, wróble, modraszki.
Chcieliśmy odpocząć w bibliotece ale jest zamknięta. No trudno, rozwijamy plakat na tarasie, pani nas przepytuje o gatunki ptaków na plakacie i idziemy dalej w kierunku Placu Zwycięstwa. Na krzewach siedzi 5 wróbli i samiec kosa. Kos był spokojny i można było do niego podejść na wyciągnięcie ręki. W parku na lampie siedzi para sierpówek. Na wierzbie 2 sójki, dzięcioł duży i sroka. Na krzewie siedzi stado wróbli liczymy - 25. Niektórzy muszą iść pani rozdaje znaczki z bogatką.
Postanowiliśmy zobaczyć do karmników dla kuropatw zrobionych przez Rothenbacha. Kuropatw nie było ale zostawiły tropy. Wraamy do miasta, znajdujemy gniazdko ptaka. Koło kościoła widzimy samca gila. Oddajemy pani sprzęt i żegnamy się jutro będziemy liczyć indywidualnie.
Dzień drugi od 12.00 do 13.00
Wyszłam z domu i idę na pobliskie łąki w krzakach dzikiej róży siedzą 4 kosy. Wychodzę na łaki i widzę srokę. Na drzewie siedzą 2 sójki którym zrobiłam sesję zdjęciową ;P Myślę mogę iść jeszcze do karmnika mojej kuzynki. Wracam tą sama drogą a tam w krzakach 5 bogatek, 3 modraszki, 3wróble, dzwoniec i doleciał jeden kos. Nad głową przelatuje 19 sierpówek i siedem gołębi domowych.
W karmniku buszowało 10 bogatek, 2 modraszki i 3 dzwonce. Ptaszkom w karmniku można by było robić zdjęcia cały dzień :) Wracając do domu widziałam 16 wróbli (w krzakach) i 3 modraszki.