Wczoraj byłem na obserwacji na polach uprawnych. Jak zawsze oczywiście myszołowy zwyczajne, szczygły, kruki nawet udało mi się zobaczyć żerującą czaple siwą i pustułkę którą widziałem dopiero trzeci raz od kiedy interesuję się ptakami, ale co najbardziej mnie zaciekawiło zobaczyłem także samca myszołowa włochatego, który przylatuje dopiero od października bynajmniej tak pisze w moim przewodniku obserwatora ptaków.
Więc moje uwagi dla wszystkich z ptakami nigdy nic na 100%.
Pozdrawiam
Jest jeszcze możliwość że uciekł z niewoli ale w pobliżu mnie nie słyszałem o żadnym hodowcy ptaków jakichkolwiek, a tym bardziej drapieżnych.
No morze poza strusiami.