Witajcie :) Ostatni wpis był bardzo, bardzo dawno temu bo dopiero w sierpniu po moich wakacjach w Łebie, dlatego ten artykuł będzie obszerny. Od sierpnia było wiele obserwacji tych bardziej ciekawych i tych mniej, choć każda mnie satysfakcjonowała. Może tak po kolei zacznę od sierpnia. Ten miesiąc był bardzo ciekawy pod względem obserwacji, prze ostatnie dwa tygodnie wakacji co dziennie jeździłem na obserwację w to samo miejsce, dziwne?? Nie, wszystko to za sprawą błotniaków stawowych, a dokładniej 2 samic i 3 młodych osobników. To wydarzenie było dla mnie bardzo ważne, ponieważ w gruncie rzeczy to był dla mnie wielki szok gdy obserwując polujące pokląskwy ujrzałem błotniaka stawowego w szczerym polu, przez które płynie jedynie mały strumyk, który okazał się doskonałym miejscem do polowań na żaby dla ptaków. Obserwacje błotniaków rozpoczęły się jeszcze przed wyjazdem nad morze i myślałem, że to jednodniowy pobyt i, że po powrocie już ich nie będzie, a tu niespodzianka wróciłem i błotniaki były, w sumie przebywały na tych polach ponad 5 tygodni, zaledwie ?xml:namespace>2 km od mojego domu. Wrzesień również był ciekawy wraz z pójściem do nowej szkoły, a dokładnie gimnazjum w mieście zlokalizowałem nowe 2 gniazda pustułek, w sumie to już 3. Dzięki temu, że w mieście ptaki przebywają przy gnieździe cały rok mogłem się przekonać jak mocno terytorialne są te ptaki, nieustanne przepędzanie gawronów i kawek, które jest bardzo efektywnym widowiskiem, nawet udało mi się rozrysować współpracę przy odpędzaniu jednej pary, niesamowite jak ze sobą współpracują i to wszystko w ułamkach sekund. Następny był październik i Europejskie Dni Ptaków, ten nie był aż tak ciekawy ornitologicznie bo i obserwacji było mało, ciągły deszcz, plucha i w ogóle,,psia pogoda”. Same Europejskie Dni Ptaków również mało interesujące po 20 minutach w terenie zrobiło się buro, szaro zaczął siąpić deszcz tak więc ptaków było mało. Listopad był niewiele lepszy od poprzedniego miesiąca, lecz tu obserwacji było więcej, po raz kolejny przekonałem się, że nawet cmentarze mogą być ciekawymi miejscami do obserwacji ptaków, choć już to wiedziałem od dawna. Grudzień był ciepły jak nigdy, tak więc sezon dokarmiania rozpoczął się wyjątkowo późno, gdyż dopiero w drugiej połowie miesiąca i trwał zaledwie 1 tydzień bo teraz również jest w miarę ciepło, temperatura kreci się koło 0, a ptaków przy karmnikach nie widać.?xml:namespace>
No tak to by było tyle w skrócie z tych 5 miesięcy, a teraz przyszedł czas na podsumowanie roku i postanowienie noworoczne. Rok 2009 był bardzo ciekawym rokiem pod względem obserwacji. Zarówno lista gatunków życiowych jak i rocznych wydłużyła się po parenaście gatunków A postanowienie tegoroczne zostało wypełnione w 100%, a postanowienie na nowy 2010 rok jeszcze więcej obserwacji i jeszcze więcej wypraw:D A następny rok zapowiada się bardzo ciekawie, z czego jestem uradowany.?xml:namespace>
Na sam koniec chciałem przeprosić za to, że nie składałem życzeń, ale nie miałem na to czasu, dlatego życzę wszystkim dużo zdrowia na byłe już święta Bożego Narodzenia i wspaniałego nowego roku zarówno pod względem obserwacji jak i spraw prywatnych.