Wczoraj,
czyli 13.06.09 korzystając z tego, że po raz pierwszy podczas długiego weekendu
była słoneczna i ogółem przyjemna pogoda wybrałem się na wędrówkę do źródła dopływu i samego potoku Paszówka. Trasę
ustanowiłem tak, aby przebiegała przez 3 środowiska: teren zabudowany, pola
uprawne i łąki, oraz lasy mieszane,, Park Krajobrazowy Chełmy”. Wyruszając z
domu udałem się w stronę pól uprawnych, na nich zaobserwowałem skowronki polne
i grzywacze, jednak nie było potrzeszczy :( Idąc dalej doszedłem do nowo powstającego osiedla we
wsi Kłonice gdzie zaobserwowałem wesołą rodzinkę kopciuszków( 4 podloty, samiec
i samica) stąd skręciłem w ścieżkę, która prowadziła do groty pustelnika, a
nieopodal tej właśnie groty znajduje się dalszy ciąg Paszówki, która za lasem
wpływa do wsi. Postanowiłem jednak odwiedzić jeszcze stary staw strażacki,
który zasila Paszówka. Niestety nie było na nim żadnych ptaków, ale za to były
różnokolorowe ważki. Po około 10 minutach ruszyłem dalej, ku źródłom. Po kilku
minutowym marszu doszedłem do miejsca,
w którym wpada dopływ, i ruszyłem pod jego prąd. Trasa niebyła łatwa,
ciągle trzeba było się przedzierać przez małe drzewa i krzewy, do tego jeszcze
nogi grzęzły w błocie, które było na brzegu. Jednak cały marsz po mimo
utrudnień umilały mi śpiewy kosów, bogatek, zięb i rudzików, co jakiś czas było
słychać ostre okrzyki dzięciołów dużych. Jednak na samych głosach się nie
skończyło, te wszystkie ptaki, które tak pięknie śpiewały dały się zaobserwować :). W końcu po tak rudnym
i pięknym marszu doszedłem do źródła dopływu i tam kolejna niespodzianka.
Zobaczyłem traszkę, źródło to wypływało z małej dziury w ziemi, która była
przykryta kamieniem mniej więcej wielkości płyty CD. Po krótkim odpoczynku
ruszyłem dalej w kierunku Paszówki, jednak
tym razem szedłem inną trasą z dala od
dopływu. Postanowiłem wyjść na pola, które były obsiane jęczmieniem. Nad głową
latały mi szpaki i skowronki polne, a do tego wiał przyjemny wietrzyk. Aż nie
chciało się stamtąd odchodzić, lecz po krótkiej obserwacji szpaków i skowronków
z powrotem wszedłem do lasu, gdzie powitały mnie śpiewy kosów. Idąc dalej zaobserwowałem młodego dzięcioła dużego oraz
przebiegająca sarnę. Po dosyć przyjemnym marszu doszedłem do drogi, przez którą
musiałem przejść, aby dostać się do Paszówki. Idąc polaną zobaczyłem lecącą
wronę siwą, a na samej polanie
wygniecione legowisko jakiegoś zwierzęcia, prawdopodobnie sarny. Po drugiej
stronie potoku był las, w którym wypatrzyłem pień, w którym były dziuple.
Postanowiłem je poobserwować myśląc, że może są zasiedlone, jednak były puste.
Po tej obserwacji wyszedłem na drogę i
ruszyłem w stronę mostu, pod którym przepływa Paszówka. Po krótkiej
obserwacji bogatki, która śpiewała ruszyłem dalej w kierunku wsi Jakuszowa, w
której jest źródło potoku. W końcu doszedłem do rozległych pastwisk, na których
niegdyś pasły się konie, teraz jednak są puste. Idąc tymi właśnie pastwiskami
zaobserwowałem w oddali samicę gąsiorka, wykorzystując długą trawę, która tam rosła postanowiłem ją podejść,
powiodło się J Podczas dalszej wędrówki przez pastwiska zobaczyłem jeszcze samca gąsiorka,
z czego byłem niezmiernie szczęśliwy, gdyż pomimo tego, że ten gatunek był moją
życiuwką to od razu zaobserwowałem parę. Podejrzewam, że mają gdzieś tam
gniazdo. W końcu jednak doszedłem do wsi Jakuszowa i do samego źródła potoku Paszówka. We wsi
latały dymówki oraz oknówki, na drutach siedziały kulczyki i sierpówki, a na drodze skakały wróble. Jednak
w końcu musiałem zacząć wracać. Idąc już teraz wyłącznie drogą zaobserwowałem
jeszcze pliszkę siwą i dzięcioła zielonego( młodego osobnika) było to moje
drugie spotkanie z tym gatunkiem. Ogółem podczas wyprawy zaobserwowałem 19 gatunków
ptaków, 1 płaza i 1 ssaka. Cała wyprawa była bardzo przyjemna i ciekawa. Już
planuję następną :)
I gratuluję pary gąsiorków!