Strona, jak wiele innych, wykorzystuje cookies (tzw. ciasteczka). Jeśli ci to odpowiada, kontynuuj - w przeciwnym przypadku dowiedz się więcej kliknij.
http://www.otopjunior.org.pl
 
<
Poprzedni blog
 
Lista blogów
 
Następny blog
>
 
Z notatnika obserwatora przyrody
 
Poleć znajomemu
Drukuj
Kontrola pustułek i inne niespodzianki.
 
 
~ Aragorn    |    dodano: 2009-05-19 21:25

Kontrola co prawda miała się odbyć w sobotę, lecz pomimo złej pogody( deszcz, wiatr oraz duże zachmurzenie) do niej niedoszło. Odbyła się wczoraj 18.05.2009, kontrola wypadła pomyślne, ale o tym po kolei. Na samym początku, gdy robiłem standardowe kółko wokół kościoła, ma ono na celu wypatrzenie pustułki jeśli by była z drugiej strony wieży, zaobserwowałem kanię rudą, która szybowała w powietrzu. Zaobserwowałem ją pierwszy raz w życiu, z czego jestem wniebowzięty. Tak więc obserwacja rozpoczęła się wspaniale. Po dojściu do mojego ulubionego miejsca na cmentarzy, z którego obserwuję pustułki i gniazdo, w gnieździe wypatrzyłem samicę. Niebyło to zbyt łatwe, gdyż samiczka wysiadując jaja chowa się w głąb gniazda, było jej widać jedynie głowę i to od oka w górę. Kilkanaście minut później na wierzę przyleciał samiec ze zdobyczą,  i to nie bylejaką przyniósł swojej wybrance ptaka wielkości szpaka( najprawdopodobniej był to szpak). Swoje przybycie oznajmił głośnym nawoływanie, zaraz po nim samica wyleciała z gniazda, odebrała kąsek i poleciała na gzyms z drugiej stronie wieży, by zjeść posiłek. Po czym wleciała do gniazda.  Później zaobserwowałem bociana białego, który szybował ponad domami. Dokonałem jeszcze wspaniałej obserwacji, mianowicie zaobserwowałem po raz pierwszy w życiu jerzyki w wiosce, do tej pory tylko je widziałem w mieście. Na sam koniec obserwacji samiec odleciał w stronę pół, prawdopodobnie na polowanie. Jednak przed tym wypłoszył jeszcze grzywacza, który siedział na gałęzi drzewa. Tak więc kontrola jak najbardziej może być uznana za udaną. Teraz mam 100% pewność, że pustułki nie straciły lęgu i pomimo remontu są w gnieździe.

 
 
Komentarze ( 3 )
 
 
Trofeus6
puchacz
punkty: 42068
* * * * * * * *
 
dodano: 2009-05-19 21:45

To dobrze, że nie wypłoszyły się. Chociaż one tak chętnie nie opuszczają gniazda i nawet potrafią go bronić. Jako ciekawostke podam, że w Poznaniu były dwa przypadki kiedy to pustułki założyły gniazda w skrzynkach balkonowych na wieżowcu. Jak pisałeś o bocianie to mi się przypomniało. Kiedyś był przypadek kiedy to pustułki przegoniły parę bocianów białych i zajeły ich gniazda. A więc widać, że to wojownicze ptaki:).

A samica wylatuje z gniazda by zjeść, żeby nie było śladu ani zapachu po zdobyczy, który mogłby zwabić potencjalnych chętnych na skonsumowanie jaj lub piskląt.

 
 
Aragorn
bielik
punkty: 18625
* * * * * * *
 
dodano: 2009-05-19 21:51
Wiem o tym co pisałeś  w ostatnim akapicie, ale zadziwia mnie jak dobrze samiec ze samicą się komunikują, wystarczy 2/3 sekundy :)
 
 
Trofeus6
puchacz
punkty: 42068
* * * * * * * *
 
dodano: 2009-05-19 21:55
No tak. Czasem widziałem jak samica wychodzi z jajek i staje na progu wypatrując samca. Spogląda niewinne w górę. Samiec ma poza tym bardzo donośny, przenikliwy głos.
 
Nie ponosimy odpowiedzialności za wypowiedzi zawarte w komentarzach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Są one prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.
Logowanie do serwisu:
 
 
 
Zapamiętaj hasło
 
 
 
 
 
Najnowsze w galerii klubowicza
Rysować ...
Falco ...
Major ...
Falco ...
 
 
 
 
Najnowsi ulubieni klubowicza
 
 
 
 
 
Projekt i wykonanie Excelo.
Powered by excelo true CMS system.
Portal przygotowano dzięki wsparciu finansowemu Ambasady Królestwa Holandii w Polsce
- Program Małych Projektów Matra/KNIP