Cześć! To znowu ja Pola. Chce wam opowiedzieć o moim grudniowym spacerze. Byłam w lesie więc bardzo dużo zobaczyłam . W lesie zobaczyłam przez lornetkę jako pierwszego łabędzia który odlatywał! Był taki piękny więc zachowałam cisze żeby mu poprzyglądać się dłużej. Nie wiem dlaczego ale niektóre pióra nie miał białych lecz czarne. Jako drugą zobaczyłam sikorkę , a jako trzecią kawkę. a czwarty bił gil z dziećmi . Był bardzo duży , a później nadleciała jego tak zwana ,,żona". też zobaczyłam nore niedźwiedzia więc przeszłam bardzo cicho. Uważam że spacer był peny wrażeń.
pozdrawiam
Budzi wątpliwości łabędź w lesie, gil z dziećmi w grudniu (po czym poznałaś dzieci?), no i ta nora niedźwiedzia...
..."Nora" to określenie raczej "mieszkania" pod ziemią, najczęściej małych gryzoni...Niedźwiedzie natomiast mieszkają w jaskiniach (tak mi się zdaje) lub grotach...
O, a zawsze mi się wydawało, że pióra młodych łabędzi są beżowe...
„Niedźwiedzie mieszkają w gawrach. :)
Nie mieszkają, one tam tylko przesypiają zimę.
A kawkę w lesie równie łatwo spotkać jak łabędzia (pomijając oczywiście reklamy z udziałem żubra).